crowdfunding update

Krótki update nt. mojego crowdfundingu…

W ciągu ostatnich 10 dni (czyli od publikacji tego wpisu) mój Patronite urósł o 12 nowych Patronów! Może nie będę wymieniał tutaj po nazwiskach, bo wiele z Was chciało zachować anonimowość (lista tych, którzy wyrazili zgodę, znajduje się na http://rysunki.me/patroni/), ale jeszcze raz pragnę Wam wszystkim podziękować! Wasze wsparcie ma wartość nie tylko finansową, ale jest też dla mnie sygnałem, że to co robię, nie jest bez sensu / ma swoich odbiorców :)

W ramach podziękowania oraz aby zachęcić kolejne osoby, dodałem na Patronite parę rysunków, których nie ma nigdzie indziej.

A jeśli w ciągu kolejnych 10 dni dołączy co najmniej 10 kolejnych osób, to spośród wszystkich Patronów wylosuję jednego, który otrzyma oryginalny rysunek do powieszenia na ścianie. Co Wy na to? –> https://patronite.pl/rysunki

zachodzę w głowę

zachodzę w głowę

Zachodzę w głowę, jak namówić Was do wspierania mojej twórczości… Bo moja dotychczasowa strategia zdawkowego informowania przy okazji nowych rysunków o możliwości zostania moim Patronem na patronite.pl/rysunki ewidentnie nie działa. Przy ok. 5000 osób śledzących moje poczynania za pośrednictwem różnych kanałów, mogę pochwalić się 7 wspierających, z czego 4 to moi znajomi.

Rysowanie, a przede wszystkim wymyślanie rysunków, jest czasochłonne. Sęk w tym, że od dwóch lat mam dużo mniej wolnego czasu, za to dużo więcej wydatków (uroki bycia rodzicem). Po prostu nie mam już możliwości, żeby zajmować się robieniem tych rysunków za darmo. Wysyłam zapytania do różnych czasopism, portali, ale bez rezultatu. Dlatego jedyna nadzieja na to, bym mógł z mojej twórczości choć częściowo nas utrzymywać, leży w Was – bezpośrednich jej odbiorcach.

Pytanie, czy uzbiera się wystarczająca liczba osób, które na tyle lubią moje rysunki i zależy im, aby nadal się ukazywały, żeby przeznaczyć na ten cel 5 zł miesięcznie, tak samo jak przeznacza się ileś tam na książki, kino czy koncert ulubionego zespołu. Tylko to umożliwi mi ich dalsze regularne wytwarzanie i dostarczanie Wam, mam nadzieję, powodów do śmiechu.

Wasze wpłaty to również nieoceniony motywator: niektóre rysunki powstały właśnie dzięki temu, że czułem presję zobowiązania – gdy od dłuższego czasu nie było żadnego nowego, a ja miałem świadomość, że jest parę osób, które płacą mi za to, żeby był! Więc mimo braku weny główkowałem po nocach do skutku, aż nie wymyśliłem czegoś fajnego. Ale przy ograniczonej liczbie wspierających tak się po prostu nie da. Zatem albo będzie Was więcej, albo będę musiał podziękować dotychczasowym Patronom i wstrzymać się z publikowaniem nowych rysunków, dopóki nie znajdę wydawcy, który będzie nimi zainteresowany i skłonny za nie zapłacić.

Konkludując, chcę Was zapytać, co sprawiło, że do tej pory nie zdecydowaliście się wrzucać raz na miesiąc 5 zł na patronite.pl/rysunki i co ewentualnie mogłoby Was do tego przekonać: rysunki widoczne tylko dla wpłacających? jakieś zakulisowe materiały? inne/dodatkowe nagrody? coś jeszcze, na co nie wpadłem? Bo widzę na Patronite, że się da – są twórcy, którzy mają Patronów nie kilku a kilkuset, więc najwyraźniej to ja coś robię nie tak.